Subscribe:

poniedziałek, 22 stycznia 2018

Odrobinę i tak ogólnie o polityce...

Chas nieszczególnie interesuje się polityką. Nie, inaczej... Chas nieszczególnie interesowała się polityką... kiedyś. Teraz ją to wciągnęło. Ciekawe dlaczego, co nie? Człowiek starszy, pracuje, podatki płaci, jakieś prawa i obowiązki ma... w sumie całkiem ich dużo, to znaczy tych obowiązków względem państwa, nie praw. Jedyne, do czego Chas ma prawo, to dawać się okradać państwu, a przede wszystkim politykom.
Tak czy inaczej, Chas nie szczególnie cieszy się, gdy myśli o polityce. I na tym zakończmy wstęp. Lećmy dalej.
Nie ważne jaka partia w Polsce rządzi: PO, Pis, Nowoczesna, Kukiz, czy cała ta reszta badziewia, i tak wszystko wygląda i będzie wyglądać tak samo. Jedna wielka zgraja złodziei. Wszyscy oni pracujący dla dobra, szkoda tylko, że nie Polaków, a jakichś idiotów, którzy tak na prawdę trzymają w swoich dłoniach władzę nad światem.
I co tu się dziwić. Światem od zawsze rządziły pieniądze, a akurat mieszkańcy naszego kraju do szczególnie bogatych nie należą, więc też i ich głos szczególnie słyszalny nie jest.
Prawdę napisała Chas?
Tak?
A gówno prawda.
Takie myślenie właśnie tkwi w naszych mózgach. Jesteśmy tylko zwykłym pospólstwem, nie z naszymi głowami w politykę się mieszać, nie nam myśleć samodzielnie. Nie nam przeciwstawiać się tym, którzy uważają nas za odpadki, z których należy wydobyć co się da, a resztę kopnąć w kąt, żeby się pod nogami nie plątała.
A jak już rzeczywiście coś się w Polakach budzi, jak coś się dzieje, coś zaczyna przeświecać przez ciężkie, ciemne chmury ignorancji, to co się wtedy dzieje? Zaraz jakaś afera na niższym szczeblu się znajdzie. Ktoś podłoży głowę pod "topór", ale to przecież mało ważny polityczyna, więc co tam... A nawet jak ucierpi ktoś z wyższego szczebla, to też machnie się ręką... Bo polityka to wojna, a na wojnie trzeba przygotować się na straty. Ewentualnie można też kłamać ludziom w żywe oczy, że jest inaczej niż jest, i że będzie dobrze, choć dobrze nie będzie. Że Polska rośnie w siłę, choć coraz mocniej ugina się pod naporem wschodu, zachodu i Ameryki.
Dajmy ludziom 500+, co z tego, że się przez to bardziej zadłużymy w Banku Światowym, który w jednej chwili może doprowadzić nasz kraj do bankructwa.
Nie przyjmujemy "uchodźców"... Te kilka-kilkanaście tysięcy, które już są w naszym  kraju? To nie prawda! My nie wpuścimy... Co z tego, że Węgry zaczynają powoli przestawać się bronić przed UE... My nigdy się nie ugniemy... Nigdy... No, może... kiedyś... Ale nie teraz... W sumie to... "Uchodźcy"... Co może być z nimi nie tak...
I te ciągłe podwyżki, kolejne durne podatki... Kurczę! Dlaczego o tym nikt nie pisze, nie mówi, tylko po cichu są wprowadzane? Kolejne podatki! Chas nie pojmuje tego! Dlaczego aż tyle się zwykłemu, polskiemu pracownikowi zabiera! Na co to komu?!
Na naprawę dróg? Na poprawę edukacji? Albo te wpłaty dla NFZ... KPINA! W rodzinnej wsi Chas od kilkunastu lat nie naprawili choćby metra drogi, kierowcy tam mieszkający notorycznie muszą wymieniać amortyzatory i opony. Gdzie są te podatki? W szkole uczą tylko rozwiązywać testy, myśleć zgodnie z kluczami i formują dzieci na przyszłe roboty do bezmyślnego wykonywania swoich obowiązków. Do tego indoktrynacja na każdym kroku! Gdzie są te podatki?!
NFZ? Płacisz najpierw w podatkach na to, aby się jełopy zasrane za darmo uczyły, potem płacisz co miesiąc składkę zdrowotną, żeby cię te jełopy przyjęli z łaski swojej w gabinecie, a na koniec i tak albo idziesz prywatnie, bo na NFZ to ci APAP najwyżej przepiszą, jak cię wyrostek robaczkowy boli. Tak, Chas jest świadoma tego, że APAP jest bez recepty. Ewentualnie jeszcze patrzysz, jak kretyn jeden z drugim wyjeżdża za granicę, żeby sobie lepiej pożyć. ZA NASZĄ KASĘ SIĘ, DEBILU, KSZTAŁCIŁEŚ! Masz obowiązek teraz siedzieć na dupie przez te minimum 10 lat w Polsce i nas porządnie leczyć za to, co dostaniesz z NFZ, kretynie! I nie pieprz tu Chasdiji, jeden z drugim, że to wszystko co się tak niedawno wyprawiało, to było z myślą o pacjentach. Wielki, kurwa, śmiech na sali!!!
Ech... Się Chas nieźle ciśnienie podniosło.
Wracają jednak do tematu... W sumie to już kończąc go.
Ostatnio wprowadzili (albo mają wprowadzić lada dzień) kolejny podatek, nowy podatek od deszczu. FACEPALM na całego... Od deszczu! Jak? W jaki sposób? Jakim cudem? Że niby mamy płacić za to, że deszcz na nas pada?! Chas dobrze wie, że to inaczej, tak ładniej, mądrzej ujęte jest, ale o to chyba właśnie chodzi. Jakby to od nas zależało kiedy pada, ile pada i co pada. I tak się płaci za utrzymywanie wodociągów i kanałów ściekowych, więc... nie ogarnia Chas po porostu. To przypomina ona jeszcze naszym kochanym politykom, że jest coś takiego jak powietrze... I to jeszcze nieopodatkowane powietrze... Powinniście się nad tym zastanowić.
A wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze?
Jak Chas sobie ostatnio z tatą przez telefon rozmawiała i akurat coś zeszło na temat właśnie tego podatku. Chas, jak to Chas, która z opóźnieniem przechodzi swój okres buntu, mówi, że jak coś, to sobie mogą ją w tyłek pocałować, po nic płacić leniom patentowanym i kretynom nie będzie. A co na to jej tata? "A... To w sumie tylko kilka złotych będzie...Nic się nawet nie odczuje".
Tak... Dajmy się dalej doić tym popaprańcom w "białych kołnierzykach".
Nic tylko przyklasnąć i uderzyć głową w głuchy, tępy mur.

0 komentarze:

Prześlij komentarz